Reklama
  • Wtorek, 12 kwietnia 2016 (15:00)

    Oczarowani. Premiera perfum

Dwoje wybitnych perfumiarzy miało to samo zadanie: skomponować nową wodę kolońską Hermès. Powstały zapachy lekkie, roślinne, oryginalne. I... bardzo różne. Dlaczego? Zapytaliśmy twórców.

Reklama

Twój Styl: To piąta i szósta kompozycja z serii wód kolońskich Hermès, która w 1979 rozpoczęła się od zapachu Eau d’Orange Verte. Co sprawia, że są tak popularne?

Jean-Claude Ellena: Wody kolońskie nie mają tego zobowiązującego rysu, co wody toaletowe i perfumy. Nie narzucają się, nie muszą być modne, mają charakter uniseks. Lubią je osoby, które wybierają zapach dla siebie, a nie po to, by inni go poczuli. Woda kolońska jest jak delikatna warstwa ochronna. Podoba mi się koncepcja kolekcji, którą konsekwentnie realizujemy w Hermèsie. Dzięki temu każdy może wybrać coś w zgodzie ze sobą.

TS: To równoległa premiera, wody pojawiają się jako rodzaj duetu. Co łączy Eau de Néroli Doré i Eau de Rhubarbe Écarlate?

Christine Nagel: Dostaliśmy to samo zlecenie i pracowaliśmy w sąsiednich pokojach. Dużo rozmawialiśmy, jednak każdy mierzył się ze swoim zadaniem sam. Dlatego choć obie wody, jak przystało na zapachy kolońskie, są lekkie i odświeżające, różnią się od siebie.

TS: Mam wrażenie, że to zapachy, które opowiadają dwie różne historie.

JCE: Kiedy myślę o Eau de Néroli Doré, przychodzi mi do głowy scena z filmu Lampart Luchina Viscontiego – główny bohater perfumuje sobie tylko płatki uszu. Jest w tym geście coś wyrafinowanego. Pociąga mnie jego elegancja. Starałem się stworzyć zapach, który pasowałby do tej sceny.

CN: Długo pracowałam jako chemik. Dopiero później zostałam „nosem”. I chyba to sprawiło, że lubię zapachy nietypowe, zuchwałe. Eau de Rhubarbe Écarlate pomogła mi przywołać wspomnienie: jest lato, chodzę po ogrodzie, pochylam się nad krzakiem rabarbaru, zgniatam jego łodygę w dłoni i czuję pełną energii świeżość.

Co kryje w sobie

Eau de Néroli Doré: Zdaniem Jeana-Claude’a Elleny to najbardziej arystokratyczny z zapachów, które stworzył. Najwyraźniejszą nutą tej wody kolońskiej jest aromat kwiatu neroli (gorzkiej pomarańczy), to nowa fascynacja Elleny. Uzupełnia go pikantny szafran. Kompozycja jest zaskakująco zmysłowa jak na wodę kolońską, wyrafinowana, lekko otulająca.

Eau de Rhubarbe Écarlate: „Cierpkość rabarbaru zmiękczona białym piżmem”, tak opisuje swoje dzieło autorka Christine Nagel. Soczysty, orzeźwiający rabarbarowy zapach z dodatkową nutą cytrusową ma w sobie kojarzącą się ze świeżym praniem czystość i subtelną zmysłowość piżma.

Więcej na temat:Jean claude | premiera | perfum | Nagel | jean | wody

Zobacz również

  • Dezodorant zamiast perfum

    Ten preparat nie tylko zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu potu, który już wydostał się na powierzchnię skóry. Zapewnia także delikatną, długo utrzymującą się na ciele woń. Dla kogo?... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.